POLIFOSKA

Pamiętajmy o tym, że to składniki pokarmowe pobrane przez rośliny we wczesnych fazach wzrostu decydują o ilości pąków kwiatowych na pędzie głównym i rozgałęzieniach bocznych oraz ilości łuszczyn, ich wielkości, a więc wielkości plonu. Na tak „wyprowadzoną”, dobrze ukorzenioną i rozbudowaną roślinę wpływ niekorzystnych warunków pogodowych w późniejszych okresach jest mniej dotkliwy.

O dobrym jesiennym rozwoju rzepaku decyduje uregulowany wcześniej odczyn gleby, pH w 1 M KCl zawsze powyżej 6 i wysoka zasobność gleby. Powszechnie wiadomo, że fosfor i potas zawsze najlepiej stosować pod pług, by równomiernie rozmieścić je w warstwie ornej na głębokość co najmniej 10 cm, bo wtedy mogą być pobierane także po wiosennym przesuszeniu się gleby.

Prawidłowa agrotechnika, w tym odpowiednie przygotowanie gleby, przedsiewne nawożenie, terminowy, niezbyt gęsty siew ziarna to dobry początek tworzenia warunków dla prawidłowego rozwoju pojedynczej rośliny i całej plantacji zboża. Zapewnienie komfortowych warunków roślinom zbożowym od początku wegetacji jest najskuteczniejszym sposób budowania potencjału i struktury plonu. Jest to także podstawa efektywności przyrodniczej i ekonomicznej.

O działaniu nawozów decyduje prawidłowa agrotechnika, w tym odpowiednie przygotowanie gleby, zabezpieczające roślinom optymalnie wilgotne i zagęszczone podłoże, przedsiewne nawożenie, terminowy, precyzyjny oraz niezbyt gęsty siew nasion (odstęp pomiędzy ziarniakami zbóż w rzędzie powinien wynosić co najmniej 2,6 cm). Fosfor i potas zawsze najlepiej stosować pod pług, by równomiernie rozmieścić składniki pokarmowe na głębokość co najmniej 10 cm. Wtedy dostępne są także po przesuszeniu się wierzchniej warstwy gleby. Prawidłowa agrotechnika to zawsze skuteczny sposób budowania potencjału i struktury plonu, a także podstawa wysokiej efektywności nawożenia, niezależnie od relacji cenowych.

W ostatnich latach, po trudnych latach 2008‑2010 systematycznie wzrasta nawożenie mineralne, a jeszcze bardziej plony. W ubiegłym roku po raz pierwszy średni krajowy plon pszenicy przekroczył 44 dt z ha. Tegoroczne zbiory są jeszcze większe, a więc z plonem wywiezione zostało więcej składników pokarmowych. Na dodatek przed, w czasie i po zbiorze zbóż, kiedy gleba była „odkryta” przechodziły intensywne deszcze. Takie deszcze mocno przemywają gleby lżejsze i średnie.

By w przyszłym roku nie było gorszych plonów warto dokonać analizy zasobności gleby. W tym roku nie ma już na to czasu, więc doświadczony rolnik analizuje, jakie dawki nawozów będą optymalne tej jesieni.

A więc ile nawozić?

Pomimo zmiennych cen zbóż i rzepaku, rolnicy potrafią oceniać relacje ekonomiczne, by zastosować optymalny, ale oszczędny poziom nawożenia według zasady: „tak dużo jak to konieczne, tak mało jak to możliwe”.

Nie trzeba nikogo przekonywać, że od wielu lat nawożenie mineralne jest najważniejszym czynnikiem zwiększającym plony. Każdy też rolnik wie, że nie pomogą dobre, wydajne odmiany, gdy rośliny są głodne.

Prawidłowe nawożenie zwiększa wielkość i „wierność” plonowania roślin, poprawia jakość plonów i żyzność gleby, nie powodując ujemnych skutków w środowisku. Taka definicja obejmuje wiele problemów nawożenia, a więc wymaga szczegółowego komentarza, by jak najskuteczniej osiągnąć dobrodziejstwa wynikające ze stosowania nawozów.

Najwięcej korzyści w wyniku nawożenia uzyskuje się wówczas, gdy jest ono stosowane zgodnie z prawami przyrodniczymi i ekonomicznymi. Prawa ekonomiczne i doświadczenie rolnika wskazują, że należy stosować takie dawki nawozów, których koszt będzie niższy od wartości wzrostu plonów, na skutek tego nawożenia.

Ile więc stosować?

© 2014-2018 Grupa Azoty Police | Created by Empressia
polifoska.pl