POLIFOSKA

Poprawa warunków pogodowych w ostatnich dniach pozwoliła na nadrobienie zaległych prac polowych, w tym wykonanie zabiegów ochrony roślin oraz dokarmiania dolistnego podstawowymi jak i drugoplanowym mikroskładnikami.

Dostarcz makro i mikroskładniki

Zboża ozime dobrze reagują na dokarmianie dolistne mocznikiem, zwłaszcza te, które wyszły z zimy bardzo osłabione. Przyjmuje się, że w optymalnych warunkach pogodowych można zastosować nawet 12‑15% stężenie cieczy roboczej w fazie krzewienia zbóż, natomiast w fazie pełni strzelania w źdźbło stosuje się roztwór mocznika o 8‑10% stężeniu (niższe stężenie poleca się stosować również na mocno osłabionych plantacjach). Dokarmiając zboża przez liście możemy pokryć część ich potrzeb pokarmowych również względem magnezu i siarki, stosując 5%-owy roztwór 7-wodnego siarczanu magnezu (5 kg nawozu na 100 l wody). Warto każdorazowo dodać również po 50 g/ha boru. Po fazie 1. kolanka dobrze jest dodać 50 g/ha miedzi, gdyż bardzo dobrze reaguje na ten pierwiastek pszenica, jęczmień, pszenżyto i owies. Na glebach o pH powyżej 6 zboża powinny być dokarmiane także manganem, w dawce co najmniej 100 g/ha manganu (także po fazie 1 kolanka).

W jakich warunkach wykonać zabieg?

Nawożenie dolistne zaleca się wykonać w pochmurne dni, gdy wilgotność powietrza jest duża, gdy turgor tkanek liści jest pełny, wcześnie rano lub po południu (wieczorem) oraz co najmniej 2‑3 dni przed lub 2‑3 dni po nocy, w której wystąpiły przymrozki. Przy czym powinniśmy unikać oprysku  w czasie suchej pogody, przy silnym nasłonecznieniu, niskiej wilgotności powietrza (70‑80%) oraz prędkości wiatru nie przekraczającej 3‑4 m/s. Bezwzględnie trzeba zwracać uwagę na występowanie przymrozków, gdyż przed i po ich odnotowaniu nie jest wskazane wykonywanie dokarmiania dolistnego.

 

Oceń poradę

© 2014-2022 Grupa Azoty Police | Created by Empressia
polifoska.pl