Kiedy jesienią lepiej odpuścić herbicyd w zbożach?

Drukuj
Udostępnij artykuł:
Autor: Elżbieta Łuczak
25 November 2025

Jesienne zwalczanie chwastów w zbożach ozimych stało się standardem, jednak wraz z upływem czasu rośnie ryzyko związane z kapryśną pogodą. Warto więc wiedzieć, w którym momencie niskie temperatury i wilgoć sprawiają, że zabieg przestaje być skuteczny, a nawet może zaszkodzić roślinom.

Jesienne odchwaszczanie – dlaczego tak ważne?

Zabiegi wykonywane jesienią zwykle dają najlepszy efekt, bo chwasty są w początkowych fazach wzrostu i łatwiej je wyeliminować. To także szansa na większą rotację substancji czynnych, co zmniejsza ryzyko powstawania odporności, a przy tym często pozwala ograniczyć koszty w porównaniu z wiosennymi opryskami. Obecnie na wielu plantacjach pszenicy ozimej,  gdzie siewy opóźniły się po kukurydzy czy burakach cukrowych, producenci rolni rozważają jeszcze opryski herbicydowe.

Pogoda, a skuteczność herbicydów

Im później przeprowadzany jest zabieg, tym większa szansa na problemy. Jesienią często pojawiają się przymrozki, opady oraz silny wiatr. Większość herbicydów działa prawidłowo, gdy średnia temperatura dobowa wynosi przynajmniej 5°C, jednak każda substancja ma swój własny próg działania. Gdy jest zbyt chłodno, środki wolniej się wchłaniają, a chwasty mają czas je unieszkodliwić. Przy przymrozkach może dojść nawet do fitotoksyczności zbóż. Deszcze spłukują preparaty nalistne, natomiast doglebowe bywają wymywane w głąb profilu.

Temperatury minimalne wybranych substancji

Do środków dobrze działających w chłodzie należą m.in. chlorotoluron (0°C, a nawet –3°C bez śniegu), flurochloridon (0°C), pendimetalina (0°C), prosulfokarb (>0°C), pinoksaden (1°C), halauksyfen metylu – Arylex (2°C), czy tribenuron metylu (2–4°C). Przy około  5°C skuteczne są florasulam i częściowo tribenuron, natomiast diflufenikan, czy jodosulfuron wymagają cieplejszych warunków, odpowiednio od około 8°C oraz 6–10°C.

Kiedy lepiej poczekać do wiosny?

Jeżeli chłody się utrzymują, a opady uniemożliwiają wykonanie prawidłowego zabiegu, warto odpuścić jesienną aplikację. Wiosenny oprysk będzie trudniejszy z uwagi na lepiej rozwinięte chwasty, jednak wykonany w stabilnych warunkach przyniesie więcej korzyści niż jesienne działanie „na siłę”.