Nie lekceważ nalotu pierwszych chowaczy na rzepak

Drukuj
Udostępnij artykuł:
Autor: Elżbieta Łuczak
2 March 2026

Wiosną rolnicy obserwujący plantacje rzepaku ozimego powinni zwrócić szczególną uwagę na pierwszy nalot chowacza brukwiaczka. Ten szkodnik, mimo niewielkich rozmiarów, może poważnie uszkodzić rośliny, a wczesne wykrycie jego obecności pozwala na skuteczne ograniczenie strat w plonach. Odpowiednio prowadzony monitoring i szybka reakcja chemiczna są kluczowe dla ochrony rzepaku od samego początku sezonu.

Pierwsze naloty po ociepleniu

Wylot dorosłych chrząszczy chowacza brukwiaczka z miejsc zimowania jest silnie skorelowany z temperaturą gleby. W momencie, gdy na głębokości 10 cm temperatura osiąga 5–7°C, szkodniki rozpoczynają aktywność. Ich liczny nalot na pola rzepaku obserwuje się przy temperaturze powietrza 10–12°C. Ważne jest, że same dorosłe chrząszcze nie uszkadzają roślin, natomiast larwy wyklute z jaj złożonych w pędach są bardzo szkodliwe. Wgryzają się w łodygę i żerują w rdzeniu, co utrudnia rozwój roślin i może doprowadzić do spadku jakości i wielkości plonu, jeśli nie zostanie podjęta odpowiednia interwencja.

Monitoring i odławianie

Aby skutecznie wykryć obecność chowacza, należy już w pierwszych ciepłych dniach wiosny ustawić na plantacji żółte naczynia wabiące. Należy je wypełnić do ¾ objętości wodą z dodatkiem płynu do mycia naczyń lub neutralnym zimowym płynem do spryskiwaczy przy ryzyku przymrozków. Tak przygotowane naczynia znacznie ograniczają możliwość ucieczki chrząszczy, co zwiększa skuteczność monitoringu. Codzienna kontrola i zliczanie odłowionych osobników pozwala ocenić zagrożenie. Jeśli w ciągu trzech dni złapane zostanie łącznie 10 chrząszczy lub podczas lustracji pola na 25 roślin znajdzie się od 2 do 4 osobników, jest to jednoznaczny sygnał do przeprowadzenia zabiegu insektycydowego.

Znaczenie wczesnej ochrony

Wczesne reagowanie jest niezbędne, ponieważ larwy chowacza brukwiaczka żerujące wewnątrz łodygi mogą poważnie osłabić roślinę, a spóźniona chemiczna interwencja ogranicza skuteczność ochrony. Regularne obserwacje, właściwy monitoring i szybkie zastosowanie odpowiednich środków ochrony roślin pozwalają utrzymać populację szkodnika na niskim poziomie i zapewnić wysoką jakość plonów.