Pchełki rzepakowe zagrażają młodym plantacjom

Drukuj
Udostępnij artykuł:
Autor: Elżbieta Łuczak
16 września 2026

Jesienna ochrona rzepaku wymaga szczególnej uwagi, zwłaszcza gdy po siewie utrzymują się wysokie temperatury i słoneczna pogoda. W takich warunkach pchełki rzepakowe mogą intensywnie zasiedlać młode plantacje i powodować uszkodzenia, które osłabiają rośliny jeszcze przed wejściem w okres zimowego spoczynku.

Systematyczna obserwacja plantacji

W wielu gospodarstwach na plantacjach rzepaku widoczne są już charakterystyczne objawy żerowania pchełek. Chrząszcze uszkadzają młode liście, wygryzając w nich drobne otwory. Skala zagrożenia może być różna, ponieważ plantacje zakładane są w różnych terminach, a tym samym rzepak znajduje się obecnie w odmiennych fazach rozwojowych. Najmłodsze zasiewy mogą być jeszcze w fazie liścieni, przez co są szczególnie wrażliwe na uszkodzenia. Z tego względu monitoring szkodników warto rozpocząć już od momentu pojawienia się wschodów.

Żółte naczynia pomocne w ocenie zagrożenia

Jednym z podstawowych sposobów obserwacji nalotu pchełek są żółte naczynia, które pozwalają kontrolować pojawianie się chrząszczy na plantacji. Regularna kontrola odłowionych osobników ułatwia określenie skali presji szkodnika i podjęcie decyzji o ewentualnym zabiegu. W przypadku pchełki rzepakowej sygnałem wskazującym na przekroczenie progu ekonomicznej szkodliwości jest obecność około 3 chrząszczy na 1 m bieżący rzędu roślin.

Nie dopuścić do silnego uszkodzenia roślin

Przy dużej liczebności pchełki żerowanie może znacząco ograniczyć powierzchnię asymilacyjną młodego rzepaku. Silnie uszkodzone siewki rozwijają się słabiej, a przy dużej presji szkodnika mogą nawet zamierać. Uszkodzenia zwiększają również podatność roślin na wymarzanie, a powstałe rany mogą ułatwiać wnikanie patogenów. Dlatego przy przekroczeniu progu szkodliwości konieczne może być wykonanie odpowiednio dobranego zabiegu insektycydowego.