Potas podany wcześniej pracuje skuteczniej
Potas przemieszcza się w glebie znacznie wolniej niż azot, dlatego termin jego stosowania ma kluczowe znaczenie dla efektywności nawożenia, szczególnie w rzepaku. Coraz częściej rekomenduje się, aby ten składnik był aplikowany już zimą, nawet w grudniu lub styczniu. W odróżnieniu od azotu nie obowiązują tu tak restrykcyjne regulacje, a wcześniejsze podanie potasu pozwala lepiej przygotować rośliny na start wiosennej wegetacji.
Powolna mobilność potasu w glebie
Jednym z głównych argumentów za wcześniejszą aplikacją potasu jest jego niska ruchliwość w profilu glebowym. Składnik ten przemieszcza się kilkukrotnie, a według niektórych danych nawet kilkanaście razy wolniej niż azot. Przy jednoczesnym stosowaniu obu składników azot szybko trafia w strefę korzeniową, natomiast potas staje się dostępny dopiero po dłuższym czasie. Jego niedobór na początku wegetacji ogranicza pobieranie azotu, co w praktyce obniża efektywność całego nawożenia.
Wilgotność gleby ważniejsza niż kalendarz
Minimalne wyprzedzenie aplikacji potasu względem azotu szacuje się na około dwa tygodnie, jednak w praktyce decydująca jest dostępność wody w glebie. W sezonach suchych późnozimowe nawożenie często okazuje się mało efektywne. Rzepak do początku kwitnienia pobiera nawet 90 % swojego zapotrzebowania na potas, dlatego wcześniejsze zastosowanie nawozów potasowych wyraźnie zwiększa szanse na pokrycie potrzeb pokarmowych roślin we właściwym czasie.
Czy potas może zostać wymyty?
Obawy dotyczące wymywania potasu poza strefę korzeniową pojawiają się często, jednak w przypadku rzepaku ryzyko to jest niewielkie. Aby doszło do istotnych strat, potrzebne byłyby bardzo intensywne opady, rzędu 200–300 mm w krótkim czasie. Zimowe nawożenie potasem zazwyczaj przynosi więc więcej korzyści niż zagrożeń i pozwala lepiej wykorzystać potencjał plonowania.
Nawozy wieloskładnikowe jako źródło potasu
W praktyce rolniczej dobrym rozwiązaniem są nawozy wieloskładnikowe zawierające potas, takie jak POLIFOSKA® 6

